Głowice rzutowe do wędek jednoręcznych

autor: Michał Mazurek

Tekst ukazał się w numerze 2/2016 (35) Sztuki Łowienia

Pierwsze sznury muchowe z tworzyw sztucznych miały kształt cylindryczny, równy na całej długości, dlatego trudno było dzięki nim uzyskać duży dystans rzutu oraz delikatną prezentację sztucznej muchy, ponieważ końcówka sznura z dużą energią uderzała o powierzchnię wody płosząc ostrożne ryby. Wraz z postępem technologicznym i materiałowym, możliwe stało się skonstruowanie sznura, który zwężał się ku końcowi, dzięki czemu energia, którą niósł była stopniowo wytracana, co pozwalało na delikatną i cichą prezentację muszek. Rozwiązanie to było początkowo stosowane z obu stron sznura, tworząc konstrukcję o nazwie DT (Double Taper – podwójnie zbieżny), więc jeśli jeden koniec sznura się zniszczył, wystarczyło go przewinąć na kołowrotku, by mieć „nowy sznur”. Tak powstała konieczność wprowadzenia linek typu WF (Weight Forward – wysunięta masa), składających się z głowicy ładującej wędkę oraz rozbiegówki pozwalającej na zwiększenie dystansu rzutu. Wspólną wadą sznurów DT i WF był brak możliwości szybkiej wymiany, gdy pojawiała się konieczność zastosowania innego np. szybciej tonącego. Doprowadziło to do odseparowania głowic rzutowych od rozbiegówek, które obecnie dzięki połączeniu pętla w pętlę tworzą nowoczesny sznur muchowy.

Główną i największą zaletą używania głowic rzutowych są dłuższe rzuty w porównaniu do rzutów sznurami DT w tej samej klasie AFTM. Większy dystans osiągany jest dlatego, że cała masa skoncentrowana jest na krótszym odcinku sznura oraz dlatego, że rozbiegówka ma mniejszą średnicę niż w przypadku np. sznura WF, a często jest dodatkowo wykonana z bardziej śliskiego materiału, aby łatwiej wysnuwać się przez przelotki. Wg mnie zalety używania głowic to:

  • dłuższe rzuty bez zwiększonego wysiłku – cienka i śliska rozbiegówka,
  • duża energia i prędkość sznura – większa masa na krótszym odcinku sznura,
  • łatwość rzucania podczas silnego wiatru – nieocenione podczas morskich połowów,
  • łatwość rzucania większymi lub cięższymi muchami – nieocenione np. przy połowach szczupaków,
  • możliwość szybkiej wymiany głowicy przy zmianie warunków połowu,
  • możliwość używania wymiennych przyponów, od wolno do bardzo szybko tonących – nieocenione np. przy połowach troci w rzekach pomorza.

Głowice rzutowe posiadają również wady, z których moim zdaniem największa jest w połączeniu głowicy z rozbiegówką. Połączenie pętla w pętlę jest dość spore i nierówne, dlatego stuka o przelotki podczas wybierania lub wysnuwania sznura. Dość często, zwłaszcza w końcowej fazie holu, połączenie to blokuje się w przelotkach, co prowadzi do utraty ryby, która wypina się bądź zrywa przypon. Wśród pozostałych wad znajdują się:

  • mniejsza precyzja rzutów – koncentrujemy się na dystansie, a nie celności,
  • za szczytową przelotkę powinna być wysnuta cała głowica, aby móc efektywnie rzucić,
  • głośne lądowanie – zależy nam na dystansie, nie delikatnej prezentacji,
  • utrudniony mending wykonywany rozbiegówką, której masa jest mniejsza niż masa głowicy,
  • dalszy rzut – więcej rozbiegówki do wybierania, zarządzanie nią staje się trudniejsze,

Kolejną istotną kwestią związaną z głowicami rzutowymi, jest ich odpowiedni wybór ze względu na masę. Należy zwrócić na to szczególną uwagę, ponieważ używanie zbyt ciężkiej głowicy może doprowadzić do uszkodzenia lub złamania wędki. Głowice rzutowe dla wędek jednoręcznych mają oznaczenie SH, a ich waga oznaczona jest zgodnie ze standardem AFTM.

Wybierając głowicę należy przede wszystkim zwrócić uwagę na jej kształt i długość. Wyróżniamy trzy podstawowe kształty głowic: short belly (krótka głowica), long belly (długa głowica) oraz triangular taper (jednostajnie zbieżna), a ich budowę obrazuje poniższy schemat. Załóżmy, że te trzy przykładowe głowice mają taką samą masę i mogą być użyte do tej samej wędki np. 9’ #6 (2,7 m #6 AFTM). Na tej podstawie omówione zostaną zastosowania poszczególnych konstrukcji.

Short belly (SB) używamy do streamera. Krótka głowica to skoncentrowana masa, która w trakcie rzutu ma energię wystarczającą do wynoszenia ciężkich bądź dużych much na spore odległości. Jest to doskonałe narzędzie do połowu troci w morzu lub szczupaków w jeziorach i rzekach. Dość długi przedni klin ma dużą trudność z prostowaniem długich przyponów, ale nie jest to problem przy łowieniu streamerem, gdzie stosuje się przypony krótkie. Zaletą głowic SB jest możliwość dołączania przyponów o różnym stopniu tonięcia (tzw. polyleaderów), co pozwala na prezentację muchy w różnych warstwach toni wodnej. Poważną wadą jest ograniczona możliwość nadrzucania sznura, co utrudnia kontrolę zestawu na dużych rzekach.

Long belly (LB) używamy do nimfy i mokrej muchy. Długa głowica ułatwia kontrolę zestawu i nadrzucanie sznura. Krótki przedni klin nie wytraca dużej ilości energii, zatem dość łatwo prostuje długie przypony i doskonale nadaje się do łowienia nimfami przy dużej przejrzystości wody. Zaletą głowic LB jest łatwość nadrzucania sznura, co ułatwia kontrolę zestawu na dużych rzekach. Wadą jest potrzeba wysnucia całej głowicy poza szczytówkę, aby naładować wędkę, a co za tym idzie wymagana jest większa ilość miejsca za plecami przy rzutach znad głowy. Oznacza to również, że nie jest to najlepsze rozwiązanie na mniejsze rzeki, chociaż możemy radzić sobie rzutami rolowanymi, przy skróceniu przyponu.

Triangular taper (TP) używamy do suchej muchy. Jednostajnie zwężający się profil stopniowo wytraca energię w trakcie rzutu i pozwala na bardzo cichą i delikatną prezentację muszki, co jest największą zaletą tego rodzaju głowic. Ich wadą, podobnie jak dla głowic LB, jest konieczność wysnucia za szczytówkę całej głowicy, co przekłada się na odpowiednią ilość miejsca do oddania rzutu. Tam, gdzie miejsca mamy mniej, ale nadal zależy nam na delikatnej prezentacji, można użyć głowicy cięższej niż klasa sznura i wysnuwać jej mniej. TP można również użyć do łowienia streamerem, ale trzeba tutaj pamiętać o założeniu jej tył na przód. Rzucanie tak zamontowaną głowicą nie będzie tak sprawne jak SB, ale pozwoli zaoszczędzić przysłowiowe kilka groszy.

Jest to ogólny podział i każdy producent sznurów muchowych używa różnych kombinacji powyższych trzech rodzajów głowic, kreując kształty, które mają nas skłonić do zakupu ich produktu. Jednak znając ten podstawowy podział, możemy z łatwością wybrać odpowiedni produkt, dobierając go do rodzaju używanej przynęty.

Warto dodać jeszcze kilka słów o wspomnianych wcześniej rozbiegówkach, które możemy podzielić na dwa rodzaje: monolityczne i zbudowane na rdzeniu plecionym. Rozbiegówka monolityczna to najprościej mówiąc gruba żyłka, podczas gdy ta na rdzeniu plecionym jest konstrukcyjnie podobna do cienkiego sznura muchowego o jednakowej średnicy na całej długości. Wybierając rozbiegówkę sięgnijmy po taką, której średnica i wytrzymałość są większe niż najbardziej wytrzymałej części przyponu łączącego sznur z muchą. Musi być wytrzymalsza, aby nie zerwać jej i nie stracić głowicy podczas wyczepiania muchy z zaczepu. Wadą rozbiegówek monolitycznych jest ich wysoka sztywność i tendencja do skręcania się, czego pozbawione są te na rdzeniu plecionym. Niestety te z plecionym rdzeniem są zdecydowanie droższe.

Ogólnie rzecz biorąc, budowanie sznurów z głowic i rozbiegówek do tanich rozwiązań nie należy i ma również inne wady, jednak pozwala na łatwiejsze dostosowanie się do różnorodnych warunków połowu i może zwiększyć skuteczność prezentacji muchy, co przekłada się na sukces połowu. Osobiście do głowic przekonałem się dopiero wtedy, gdy zacząłem częściej polować streamerami na szczupaki i musiałem często zmieniać głębokość prowadzenia przynęty. Łatwiej mi się nimi rzuca,  wymagają ode mnie mniej wysiłku i mniej wymachów, dzięki czemu mucha spędza mniej czasu w powietrzu, a mucha kusi ryby wtedy gdy jest w wodzie.